Spotkanie klasy z podstawówki
W zeszłą sobotę zorganizowane było spotkanie po latach naszej klasy z podstawówki. Dokładnie w dwanaście lat po jej skończeniu. Na miejsce spotkania ustaliliśmy bar w parku, blisko naszej starej podstawówki. Na spotkanie przyszło tylko piętnaście osób z liczącej blisko trzydzieścioro pięcioro uczniów klasy, niestety nie wszyscy mogli przybyć. Część przebywa za granicą, trzy osoby już nie żyją, a niektórym po prostu nie podpasował termin. Ucieszyłem się, gdy spotkałem chłopaków ze starej paczki. Marian i Robert, jak się dowiedziałem pracują w tej samej firmie i kładą instalacje elektryczne. Mówili, iż całkiem nieźle na tym wychodzą. Mikołaj natomiast pracuje w firmie budowlanej i robi przykładowo przeciski drogowe. U niego jednak słabo płacą i szuka czegoś innego. Ja też opowiedziałem o tym, że jestem programistą i pracuję zdalnie z domu. Porozmawiałem też ze starymi koleżankami i dwie z nich wyszły już za mąż. Jedna ma nawet trojkę dzieci, z którymi jak się później okazało przybyła na spotkanie. U mnie jeszcze daleko do tych spraw. Jestem na razie na etapie szukania konkretnej dziewczyny. Nigdy, nie wiadomo. Może następnym razem przyjdę na spotkanie ludzi z podstawówki razem z moją żoną, bądź narzeczoną.